Stek wołowy kiedyś kojarzył mi się z nieosiągalnym kunsztem sztuki kulinarnej. Do czasu, gdy po raz pierwszy odważyłam się spróbować go zrobić. I okazało się, ze nie taki diabeł straszny, jak go malują. A w zasadzie to jedna z prostszych potraw. No i jaka dobra!
Sztuką jest kupić dobre mięso. Najlepszy będzie stek z polędwicy wołowej. Ale 3 razy tańszy stek z łopatki wołowej (dostępny w Biedronce) też jest super. Rostbef i antrykot dają radę, ale trzeba wybrać ładne kawałki. Nigdy nie kupujcie steków z udźca wołowego! Podeszwa to przy nich plastelina (chociaż doskonale nadają się do rolad, ale o tym innym razem).
Na godzinę przed smażeniem mięso wyciągamy z lodówki i odpakowujemy. Gdy będzie w temperaturze pokojowej na patelni z grubym dnem mocno rozgrzewamy olej. Wrzucamy mięso i smażymy około 1,5 minuty, po czym odwracamy na drugą stronę i powtarzamy. Podsmażoną stronę dopiero wtedy solimy i pieprzymy. Reszta zależy od naszych preferencji. Średnio wysmażony stek smażymy, odwracając, po około 3 minuty z każdej strony. Dobrze wysmażony wymaga około 5 min na każdą stronę. Po ściągnięciu mięsa z patelni przekładamy go do folii aluminiowej, by "doszło".
Na każdym steku kładziemy masło czosnkowe i posypujemy natką pietruszki.
Co do tego?
Sosy:
- tzatziki
- czosnkowy
- serowy
- kurkowy
Dodatki:
- pieczone ziemniaki
- brokuły na parze
- gnocchi z pesto (Lidl)
Warzywa:
- pikle Taty
- pomidory z cebulką
poniedziałek, 24 października 2016
niedziela, 23 października 2016
Swetrowe poszewki
Mam stanowczo zbyt dużo polubionych na fb stron z wnętrzami. Przez to wyjątkowo łatwo ulegam trendom :). No dobra, to chyba nie wina fb, tylko mojej natury. W każdym razie, jak tylko temperatura spadła poniżej 10 stopni zamarzyły mi się "swetrowe" poduchy. Przejrzałam sklepy i Internet, ale ceny były nie do przyjęcia. W desperacji już prawie wyciągnęłam przywiezione rok temu szydełko, ale przypomniało mi się, że nie umiem się nim posługiwać:).
Na szczęście jest Pepco. Na nieszczęście rzadko wychodzę z niego z pustymi rękami. I tym razem co prawda nie znalazłam w nim poszewek, ale był swetrowy komin za 19,90 zł. Do tego dokupiłam dwa 40 cm zamki (ok. 7 zł) i po godzinie miałam 2 poduchy :).
Jak? Jak najszybciej. Komin przecięłam w połowie, zszyłam ręcznie 2 boki (od wewnętrznej strony rzecz jasna), czwarty złączyłam zamkiem, włożyłam poduszkę i że tak powiem voila! Za niecałe 14 zł mam poduszkę. A zaoszczędzone pieniądze wydam na jakiś sweterek dla siebie :). Ewentualnie na swetrowy kocyk (OMG, muszę przestać przeglądać Internet).
Na szczęście jest Pepco. Na nieszczęście rzadko wychodzę z niego z pustymi rękami. I tym razem co prawda nie znalazłam w nim poszewek, ale był swetrowy komin za 19,90 zł. Do tego dokupiłam dwa 40 cm zamki (ok. 7 zł) i po godzinie miałam 2 poduchy :).
Jak? Jak najszybciej. Komin przecięłam w połowie, zszyłam ręcznie 2 boki (od wewnętrznej strony rzecz jasna), czwarty złączyłam zamkiem, włożyłam poduszkę i że tak powiem voila! Za niecałe 14 zł mam poduszkę. A zaoszczędzone pieniądze wydam na jakiś sweterek dla siebie :). Ewentualnie na swetrowy kocyk (OMG, muszę przestać przeglądać Internet).
poniedziałek, 17 października 2016
Leniwiec po włosku
Najprostsze danie, kiedy nie macie zbyt dużo czasu i pomysłu na obiad. Jednak kuchnia włoska nigdy nie zawodzi - przygotowanie tagliatelle z kurczakiem i suszonymi pomidorami zajmuje 1/2 h, nie wymaga zbyt wielu składników, a smakuje... spróbujcie sami.
Składniki:
- 250 g makaronu (najlepiej świeżego, z lodówki - do kupienia m.in w Lidlu i Auchan)
- 500 g filetu z piersi z kurczaka
- 12 suszonych pomidorów
- jogurt naturalny duży
- zioła prowansalskie
- 3 ząbki czosnku
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego
- ser do posypania (najlepiej Parmezan lub inny twardy)
Pokrojonego w kostkę kurczaka podsmażamy na patelni, doprawiamy ziołami prowansalskimi i wyciśniętym czosnkiem. Do usmażonego mięsa dodajemy pokrojone suszone pomidory, dusimy około 1 min. i zalewamy jogurtem wymieszanym z koncentratem pomidorowym. Doprowadzamy do zagotowania.
Podajemy z makaronem i posypane startym serem żółtym. Buon appetito!
Składniki:
- 250 g makaronu (najlepiej świeżego, z lodówki - do kupienia m.in w Lidlu i Auchan)
- 500 g filetu z piersi z kurczaka
- 12 suszonych pomidorów
- jogurt naturalny duży
- zioła prowansalskie
- 3 ząbki czosnku
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego
- ser do posypania (najlepiej Parmezan lub inny twardy)
Pokrojonego w kostkę kurczaka podsmażamy na patelni, doprawiamy ziołami prowansalskimi i wyciśniętym czosnkiem. Do usmażonego mięsa dodajemy pokrojone suszone pomidory, dusimy około 1 min. i zalewamy jogurtem wymieszanym z koncentratem pomidorowym. Doprowadzamy do zagotowania.
Podajemy z makaronem i posypane startym serem żółtym. Buon appetito!
wtorek, 11 października 2016
Najbardziej niefotogeniczne danie świata - zapiekanka
Dziś po raz kolejny przepis Taty. To danie jest absolutnie niefotogeniczne, raczej kaloryczne, ale taaaaakie pyszne! No i kiedy, jeśli nie jesiennym popołudniem? Do lata jeszcze daleko, zdążycie schudnąć do wakacji :).
Składniki:
- 6 dużych ziemniaków
- 3 jajka
- 30 dag kiełbasy
- 4 plasterki boczku
- ser żółty
- jogurt naturalny
- serek topiony
- kefir
Jajka gotujemy na twardo. W międzyczasie obieramy ziemniaki i kroimy w plasterki, podobnie jak kiełbasę. Jogurt mieszamy z serkiem topionym. Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni. W naczyniu żaroodpornym układamy warstwami ziemniaki, kiełbasę, ziemniaki, smarujemy jogurtem z serkiem, kładziemy pokrojone w plasterki jajka, plastry boczku i ziemniaki. Wstawiamy do piekarnika na ok. 50 min. Około, bo zależy, czy po tym czasie ziemniaki będą miękkie. Na 10 min przed końcem pieczenia na zapiekance rozkładamy ser żółty (w plastrach lub tarty).
Z kefirem smakuje najlepiej!
niedziela, 2 października 2016
Gulasz cielęcy z papryką i pieczarkami
Prawdziwy gulasz musi być wołowy. Ale gulasz cielęcy... jest delikatniejszy i nie mniej smaczny.
A w dodatku zdrowszy! Same zalety.
Składniki:
- 500 g gulaszu cielęcego
- 250 g pieczarek
- pół papryki czerwonej
- pół papryki żółtej
- ostra papryka
- białe wino
- pieprz
- sól
- olej do smażenia
Mięso myjemy, osuszamy i obtaczamy w ostrej papryce. W wysokiej patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy mięso do momentu, kiedy osiągnie złotobrązowy kolor. Dolewamy wino i czekamy, aż odparuje. Wrzucamy pokrojoną w kostkę paprykę i pieczarki. Chwilę dusimy i zalewamy wodą, dodajemy soli i pieprzu. Na małym ogniu dusimy około 1,5 h. Pod koniec możemy zagęścić sos wodą z mąką.
Idealny posiłek na rozgrzewający jesienny obiad.
A w dodatku zdrowszy! Same zalety.
Składniki:
- 500 g gulaszu cielęcego
- 250 g pieczarek
- pół papryki czerwonej
- pół papryki żółtej
- ostra papryka
- białe wino
- pieprz
- sól
- olej do smażenia
Mięso myjemy, osuszamy i obtaczamy w ostrej papryce. W wysokiej patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy mięso do momentu, kiedy osiągnie złotobrązowy kolor. Dolewamy wino i czekamy, aż odparuje. Wrzucamy pokrojoną w kostkę paprykę i pieczarki. Chwilę dusimy i zalewamy wodą, dodajemy soli i pieprzu. Na małym ogniu dusimy około 1,5 h. Pod koniec możemy zagęścić sos wodą z mąką.
Idealny posiłek na rozgrzewający jesienny obiad.
piątek, 30 września 2016
Asia on my mind #2 - tajska zupa z kurczakiem
Chociaż właśnie wróciłam z zupełnie przeciwnej strony globu, do kuchni dziś zawita Azja. Tajska zupa z kurczakiem zainspirowana knajpką, z której czasami zamawiamy jedzenie do pracy (YumYum w Krakowie, polecam). W zasadzie bez wydziwianych składników, bo jeśli lubicie wschodnią kuchnię to pewnie tak jak ja macie je w domu.
Składniki:
- 500 g filetu z kurczaka
- 10 pieczarek
- mleczko kokosowe
- 3 ząbki czosnku
- chilli cayenne
- olej do smażenia (najlepiej kokosowy)
- 2 łyżki sosu sojowego
- łyżka czerwonej pasty curry
- sok z połowy limonki
- kolendra
- bulion (warzywny lub z kurczaka)
W dużym garnku rozgrzewamy olej i smażymy pokrojonego w kostkę kurczaka, tak aby się nie zbrązowił. Dodajemy chilli cayenne i wyciśnięty czosnek oraz pokrojone w plasterki pieczarki. Zalewamy bulionem i czekamy aż się zagotuje. Dodajemy mleczko kokosowe i gotujemy 15 min. Łączymy z pastą curry, sosem sojowym i sokiem z limonki. Gotujemy 10 min. Dekorujemy kolendrą i wcinamy. Smacznego!
Składniki:
- 500 g filetu z kurczaka
- 10 pieczarek
- mleczko kokosowe
- 3 ząbki czosnku
- chilli cayenne
- olej do smażenia (najlepiej kokosowy)
- 2 łyżki sosu sojowego
- łyżka czerwonej pasty curry
- sok z połowy limonki
- kolendra
- bulion (warzywny lub z kurczaka)
W dużym garnku rozgrzewamy olej i smażymy pokrojonego w kostkę kurczaka, tak aby się nie zbrązowił. Dodajemy chilli cayenne i wyciśnięty czosnek oraz pokrojone w plasterki pieczarki. Zalewamy bulionem i czekamy aż się zagotuje. Dodajemy mleczko kokosowe i gotujemy 15 min. Łączymy z pastą curry, sosem sojowym i sokiem z limonki. Gotujemy 10 min. Dekorujemy kolendrą i wcinamy. Smacznego!
poniedziałek, 5 września 2016
Smaki lata #2 Kurki, kurki do domu
Kurki w tym roku zawładnęły moim sercem i kuchnią. Do tego stopnia, że pokusiłam się o pierwsze w życiu przetwory. Aby zimowe obiady też zawierały cząstkę lata.
Kurki na maśle - składniki:
- kurki
- cebula
- masło
- pieprz
- sól
Rozgrzewamy na patelni masło, przesmażamy cebulę i dodajemy kurki. Doprawiamy pieprzem i solą. Dusimy 20 minut.
Napełniamy słoiki do około 3/4 wysokości. Wstawiamy do dużego garnka z zagotowaną wodą (tak by woda zakryła słoiki) i pasteryzujemy 45 minut. Następnego dnia powtarzamy pasteryzację.
Dzięki tym zapasom będę przygotowywać najlepszy na świecie sos kurkowy.
Sos kurkowy - składniki:
- 200 g kurek
- 2 łyżki masła
- cebula
- 50 ml białego wina
- 2 ząbki czosnku
- sól i pieprz
- mała śmietana 30%
Na patelni rozgrzewamy masło i przesmażamy na nim cebulę. Dodajemy wino i kurki, dusimy około 15 minut. W międzyczasie dodajemy wyciśnięty czosnek i doprawiamy. Do uduszonych grzybów dodajemy śmietanę, zagotowujemy i mieszając doprowadzamy do zgęstnienia.
Do czego? Do steków, do polędwiczek, do gulaszu, do makaronu. Ja już głodnieję, a Wy?
Kurki na maśle - składniki:
- kurki
- cebula
- masło
- pieprz
- sól
Rozgrzewamy na patelni masło, przesmażamy cebulę i dodajemy kurki. Doprawiamy pieprzem i solą. Dusimy 20 minut.
Napełniamy słoiki do około 3/4 wysokości. Wstawiamy do dużego garnka z zagotowaną wodą (tak by woda zakryła słoiki) i pasteryzujemy 45 minut. Następnego dnia powtarzamy pasteryzację.
Dzięki tym zapasom będę przygotowywać najlepszy na świecie sos kurkowy.
Sos kurkowy - składniki:
- 200 g kurek
- 2 łyżki masła
- cebula
- 50 ml białego wina
- 2 ząbki czosnku
- sól i pieprz
- mała śmietana 30%
Na patelni rozgrzewamy masło i przesmażamy na nim cebulę. Dodajemy wino i kurki, dusimy około 15 minut. W międzyczasie dodajemy wyciśnięty czosnek i doprawiamy. Do uduszonych grzybów dodajemy śmietanę, zagotowujemy i mieszając doprowadzamy do zgęstnienia.
Do czego? Do steków, do polędwiczek, do gulaszu, do makaronu. Ja już głodnieję, a Wy?
Subskrybuj:
Posty (Atom)



