To idealne danie na dni, kiedy nie macie czasu i pomysłu na kolację.
Składniki:
- 2 piersi z kurczaka
- czosnek granulowany
- oregano
- pesto
- duża śmietana 12%
- suszone pomidory
- dowolny makaron
- ser typu Parmezan do posypania
Kurczaka kroimy w kostkę, podsmażamy (uważając, żeby nie zbrązowiał), doprawiamy czosnkiem i oregano. Do śmietany dodajemy ok. 5 łyżeczek pesto, mieszamy i dodajemy do usmażonego kurczaka razem z suszonymi pomidorami. Gotujemy na małym ogniu, aż sos zacznie bulgotać. Polewamy makaron sosem i posypujemy serem. I już!
Więcej znajdziesz na
wtorek, 17 października 2017
niedziela, 8 października 2017
Niezły Meksyk#3 - Zupa rybna z łososiem i dorszem
Wybraliśmy się ostatnio krakowskiej knajpy Taco Mexicano. Zupa rybna, którą zamówiliśmy tak mocno podbiła nasze serca, że spróbowałam odtworzyć ją w domowych warunkach. Rozgrzewająca, aromatyczna, na jesienne dni idealna.
Składniki:
- 250 g łososia (najlepiej filet)
- 200 g dorsza
- kilka krewetek
- opcjonalnie gotowane mule (do kupienia np. w Biedronce)
- włoszczyzna: marchew, seler, pietruszka, por, łodyga selera naciowego
- 1 cebula
- 3 ząbki czosnku
- puszka pomidorów
- lubczyk (świeży lub suszony)
- sól
- ostra papryka
- ziele angielskie
- liście laurowe
- suszona bazylia
- suszone oregano
Zagotowujemy garnek wody, do wrzątku wrzucamy obraną włoszczyznę (seler naciowy pokrojony na małe kawałki), kilka ziarenek ziela angielskiego, 4 liście laurowe, łyżeczkę soli i lubczyk. Gotujemy pod przykryciem ok. 15 min. Na oliwie podsmażamy cebulę i czosnek, dodajemy do bulionu.
Łososia oddzielamy od skóry, kroimy na spore kawałki, dorsza podobnie, krewetki pozbawiamy pancerza. Wrzucamy obie ryby do bulionu, dodajemy paprykę (wg stopnia tolerancji ostrości), u mnie pół łyżeczki, i pokrojone pomidory wymieszane z bazylią i oregano. Gotujemy kolejne 5 minut. Dodajemy krewetki i mule, gotujemy kolejne 5 minut i bardzo delikatnie mieszamy. Wyciągamy z zupy warzywa. Moim zdaniem jeszcze lepiej smakuje ponownie podgrzana.
Więcej znajdziesz na
Składniki:
- 250 g łososia (najlepiej filet)
- 200 g dorsza
- kilka krewetek
- opcjonalnie gotowane mule (do kupienia np. w Biedronce)
- włoszczyzna: marchew, seler, pietruszka, por, łodyga selera naciowego
- 1 cebula
- 3 ząbki czosnku
- puszka pomidorów
- lubczyk (świeży lub suszony)
- sól
- ostra papryka
- ziele angielskie
- liście laurowe
- suszona bazylia
- suszone oregano
Zagotowujemy garnek wody, do wrzątku wrzucamy obraną włoszczyznę (seler naciowy pokrojony na małe kawałki), kilka ziarenek ziela angielskiego, 4 liście laurowe, łyżeczkę soli i lubczyk. Gotujemy pod przykryciem ok. 15 min. Na oliwie podsmażamy cebulę i czosnek, dodajemy do bulionu.
Łososia oddzielamy od skóry, kroimy na spore kawałki, dorsza podobnie, krewetki pozbawiamy pancerza. Wrzucamy obie ryby do bulionu, dodajemy paprykę (wg stopnia tolerancji ostrości), u mnie pół łyżeczki, i pokrojone pomidory wymieszane z bazylią i oregano. Gotujemy kolejne 5 minut. Dodajemy krewetki i mule, gotujemy kolejne 5 minut i bardzo delikatnie mieszamy. Wyciągamy z zupy warzywa. Moim zdaniem jeszcze lepiej smakuje ponownie podgrzana.
Więcej znajdziesz na
sobota, 30 września 2017
Włoskie smaki #7 Lazania
Bardzo proste, ekspresowe i pyszne danie, które nie wymaga wiele zachodu, a zaspokaja nawet największy głód. W mojej wersji bez beszamelu, bo za nim nie przepadamy.
Składniki:
- makaron do lasagne - polecam Barilla albo świeży makaron z lodówki
- mięso wołowe mielone 500g
- cebula
- passata pomidorowa (albo przecier w kartoniku)
- oliwki
- sól, pieprz, oregano, chilli cayenne
- 4 ząbki czosnku
- ser żółty (najwygodniejszy- w plastrach)
Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. W międzyczasie gotujemy wodę i na lekko osolony wrzątek wrzucamy makaron (jeśli nie mamy świeżego), gotujemy ok. 5 minut.
Na patelni rumienimy cebulę, podsmażamy mięso i doprawiamy. Usmażone mięso zalewamy passatą (zostawiamy kilka łyżek) i doprowadzamy do wrzenia, podgotowujemy jeszcze ok. 5 minut i dodajemy pokrojone oliwki.
Naczynie żaroodporne wykładamy pierwszą warstwą makaronu, na to nakładamy sos, ponownie makaron i tak dalej, w zależności ile chcemy mieć warstw. Na ostatnią warstwę makaronu nakładamy pozostałą część passaty i zakrywamy serem. Pieczemy 20 minut.
Smacznego!
wtorek, 26 września 2017
American Road Trip - Bryce Canyon
Facebook w tym miesiącu szaleje, przypominając mi naszą zeszłoroczną podróż poślubną. Żal byłoby te wspomnienia zatrzymać tylko dla siebie!
Bryce Canyon położony jest w Utah. Noc spędziliśmy w kowbojskim miasteczku Panguitch, skąd do wjazdu do Kanionu jest bardzo blisko. Jak (prawie) każdy park narodowy w USA, jest bardzo dobrze zorganizowany. Nawet osoby niepełnosprawne, starsze czy niechętne spacerom z łatwością mogą o zwiedzić za pomocą autobusów, które regularnie kursują na terenie parku. My zdecydowaliśmy się na przejazd na drugi koniec i standardowo powrót pieszo. To bardzo łatwa trasa, a widoki zapierają dech w piersiach. Plusem Bryce'a jest też to, że można zejść w dół w krótkim czasie, nie potrzeba na to osobnego dnia. Minusem jest brak sklepów - polecam zaopatrzyć się w wodę i coś do jedzenia przed wjazdem.
Więcej o wakacjach w Stanach znajdziesz tu.
Bryce Canyon położony jest w Utah. Noc spędziliśmy w kowbojskim miasteczku Panguitch, skąd do wjazdu do Kanionu jest bardzo blisko. Jak (prawie) każdy park narodowy w USA, jest bardzo dobrze zorganizowany. Nawet osoby niepełnosprawne, starsze czy niechętne spacerom z łatwością mogą o zwiedzić za pomocą autobusów, które regularnie kursują na terenie parku. My zdecydowaliśmy się na przejazd na drugi koniec i standardowo powrót pieszo. To bardzo łatwa trasa, a widoki zapierają dech w piersiach. Plusem Bryce'a jest też to, że można zejść w dół w krótkim czasie, nie potrzeba na to osobnego dnia. Minusem jest brak sklepów - polecam zaopatrzyć się w wodę i coś do jedzenia przed wjazdem.
Więcej o wakacjach w Stanach znajdziesz tu.
sobota, 23 września 2017
Party food #2 Mini tarty z ciasta francuskiego
Szybka opcja na łatwą w jedzeniu przekąskę na ciepło, która smakuje też na zimno.
Składniki:
- opakowanie ciasta francuskiego
- szpinak (mrożony albo świeży)
- ser feta
- kilka plasterków szynki parmeńskiej (lub takiej, jaką akurat macie ;-))
- 4 ząbki czosnku
Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 stopni. W międzyczasie na rozgrzaną patelnię wrzucamy szpinak i czekamy aż "zwiędnie" (świeży) lub odparuje (mrożony). Wyciskamy czosnek, dodajemy dużo sera feta - smak ma być wyrazisty i szynkę pokrojoną w plasterki.
Jeśli macie formę lub foremki do muffinek to ciasto francuskie pokrójcie w niewielkie kwadraty (takie, by wypełniły formy) - pamiętajcie, żeby zostawić pasek ciasta na górę. Jeśli nie macie foremek to proponuję pokroić ciasto w większe kwadraty.
Ciasto wypełniamy masą szpinakową, na górze układamy kratkę z pozostałego ciasta (w foremkach) lub tworzymy kształt sakiewki (bez foremek). Wkładamy do rozgrzanego piekarnika na 30 min.
Składniki:
- opakowanie ciasta francuskiego
- szpinak (mrożony albo świeży)
- ser feta
- kilka plasterków szynki parmeńskiej (lub takiej, jaką akurat macie ;-))
- 4 ząbki czosnku
Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 stopni. W międzyczasie na rozgrzaną patelnię wrzucamy szpinak i czekamy aż "zwiędnie" (świeży) lub odparuje (mrożony). Wyciskamy czosnek, dodajemy dużo sera feta - smak ma być wyrazisty i szynkę pokrojoną w plasterki.
Jeśli macie formę lub foremki do muffinek to ciasto francuskie pokrójcie w niewielkie kwadraty (takie, by wypełniły formy) - pamiętajcie, żeby zostawić pasek ciasta na górę. Jeśli nie macie foremek to proponuję pokroić ciasto w większe kwadraty.
Ciasto wypełniamy masą szpinakową, na górze układamy kratkę z pozostałego ciasta (w foremkach) lub tworzymy kształt sakiewki (bez foremek). Wkładamy do rozgrzanego piekarnika na 30 min.
czwartek, 14 września 2017
Smaki lata #7 Mohito
Wpis można powiedzieć gościnny. Bo chociaż uwielbiam Mohito to nigdy sama go nie robię, mój Mąż jest absolutnym mistrzem i możecie mi wierzyć - raz spróbujecie Mohito z jego przepisu i żadne inne już nie będzie Wam smakować...
Składniki:
- 3/4 szklanki kruszonego lodu
- 3 ćwiartki limonki
- 5-7 listków mięty
- łyżeczka brązowego cukru
- 50 ml rumu
- odrobina Sprite
Limonki sparzamy i kroimy. Do szklanki dodajemy limonkę, miętę i cukier, bardzo dokładnie ugniatamy. Zasypujemy kruszonym lodem, wlewamy rum i dosłownie odrobinę Sprite. Mieszamy i delektujemy się najlepszym letnim drinkiem!
Więcej znajdziesz na
Składniki:
- 3/4 szklanki kruszonego lodu
- 3 ćwiartki limonki
- 5-7 listków mięty
- łyżeczka brązowego cukru
- 50 ml rumu
- odrobina Sprite
Limonki sparzamy i kroimy. Do szklanki dodajemy limonkę, miętę i cukier, bardzo dokładnie ugniatamy. Zasypujemy kruszonym lodem, wlewamy rum i dosłownie odrobinę Sprite. Mieszamy i delektujemy się najlepszym letnim drinkiem!
Więcej znajdziesz na
wtorek, 12 września 2017
Smaki lata#6 Amore pomidore - sosy pomidorowe na zimę
Pomidory są esencją lata. Nigdy później już tak nie smakują. I dlatego to najlepszy czas, żeby zamknąć ich smak na gorsze czasy.
Dziś przedstawiam Wam mój patent, żeby najmniejszym możliwym nakładem pracy zrobić 3 różne sosy za jednym zamachem.
Składniki (na 10 słoików):
- 5 kg pomidorów lima
- 3 kg czerwonej papryki
- 4 papryczki chilli
- 3 główki czosnku
- korzeń imbiru długości ok. 4 cm
- garść świeżej bazylii
- suszone oregano
- wędzona papryka
Na początek zła wiadomość - wszystkie pomidory trzeba obrać ze skóry i wyciąć z nich biały, twardy środek. W tym celu partiami zalewamy je wrzątkiem, obieramy i pokrojone w ćwiartki wrzucamy do największego garnka, jaki posiadamy. Zaczynamy gotować, od czasu do czasu mieszając, żeby nie przypalić sosu. Gotujemy około 1.5 godziny, aż pomidory się rozpadną i sos będzie gładki.
W międzyczasie przygotowujemy paprykę - wycinamy gniazda nasienne, połowę kroimy w kostkę, a drugą połowę zostawiamy w połówkach. Połówki wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 30 min.
Do blendera wrzucamy bazylię, ząbki z 1 główki czosnku i kilka plasterków chilli - całość blendujemy i przedkładamy do małej miseczki.
Następnie do blendera (umytego!) wrzucamy połowę pozostałego chilli i kolejną główkę czosnku - blendujemy i przekładamy do miseczki.
I po raz trzeci używamy blendera - wrzucamy resztę chilli, resztę czosnku i imbir.
Paprykę pokrojoną w kostkę podsmażamy z miksem z ostatniej miseczki około 5 min. Przekładamy do garnka, zalewamy 1/3 sosu pomidorowego, blendujemy całość i gotujemy jeszcze około 20 min.
Do kolejnego garnka przelewamy 1/3 sosu, dodajemy miks z pierwszej miseczki, dodajemy oregano i gotujemy 20 min.
Pieczoną paprykę wyciągamy z piekarnika, przekładamy do foliowego worka i zamykamy. Po około 10 minutach paprykę obieramy ze skórki i kroimy w mniejsze kawałki. Wrzucamy do 3 garnka, dodajemy miks ze środkowej miseczki, resztę sosu pomidorowego i wędzoną paprykę. Całość blendujemy i gotujemy 20 min.
Gorące sosy przelewamy do wyparzonych, suchych słoików i pasteryzujemy.
Sosy będą dobre do makaronu, mięs, kanapek... A nawet do potraw z grilla.
Więcej znajdziesz na
Dziś przedstawiam Wam mój patent, żeby najmniejszym możliwym nakładem pracy zrobić 3 różne sosy za jednym zamachem.
Składniki (na 10 słoików):
- 5 kg pomidorów lima
- 3 kg czerwonej papryki
- 4 papryczki chilli
- 3 główki czosnku
- korzeń imbiru długości ok. 4 cm
- garść świeżej bazylii
- suszone oregano
- wędzona papryka
Na początek zła wiadomość - wszystkie pomidory trzeba obrać ze skóry i wyciąć z nich biały, twardy środek. W tym celu partiami zalewamy je wrzątkiem, obieramy i pokrojone w ćwiartki wrzucamy do największego garnka, jaki posiadamy. Zaczynamy gotować, od czasu do czasu mieszając, żeby nie przypalić sosu. Gotujemy około 1.5 godziny, aż pomidory się rozpadną i sos będzie gładki.
W międzyczasie przygotowujemy paprykę - wycinamy gniazda nasienne, połowę kroimy w kostkę, a drugą połowę zostawiamy w połówkach. Połówki wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 30 min.
Do blendera wrzucamy bazylię, ząbki z 1 główki czosnku i kilka plasterków chilli - całość blendujemy i przedkładamy do małej miseczki.
Następnie do blendera (umytego!) wrzucamy połowę pozostałego chilli i kolejną główkę czosnku - blendujemy i przekładamy do miseczki.
I po raz trzeci używamy blendera - wrzucamy resztę chilli, resztę czosnku i imbir.
Paprykę pokrojoną w kostkę podsmażamy z miksem z ostatniej miseczki około 5 min. Przekładamy do garnka, zalewamy 1/3 sosu pomidorowego, blendujemy całość i gotujemy jeszcze około 20 min.
Do kolejnego garnka przelewamy 1/3 sosu, dodajemy miks z pierwszej miseczki, dodajemy oregano i gotujemy 20 min.
Pieczoną paprykę wyciągamy z piekarnika, przekładamy do foliowego worka i zamykamy. Po około 10 minutach paprykę obieramy ze skórki i kroimy w mniejsze kawałki. Wrzucamy do 3 garnka, dodajemy miks ze środkowej miseczki, resztę sosu pomidorowego i wędzoną paprykę. Całość blendujemy i gotujemy 20 min.
Gorące sosy przelewamy do wyparzonych, suchych słoików i pasteryzujemy.
Sosy będą dobre do makaronu, mięs, kanapek... A nawet do potraw z grilla.
Więcej znajdziesz na
Subskrybuj:
Posty (Atom)


