czwartek, 29 czerwca 2017

Włoskie smaki #5 Makaron z gorgonzolą, szynką parmeńską i oliwkami

Bardzo szybkie i smaczne danie - w sam raz na kolację na ciepło. Do dzieła!

Składniki:

- makaron typu spaghetti lub tagliatelle
- szynka parmeńska (lub inna podobna)
- gorgonzola
- jogurt lub śmietana
- oliwki

Makaron gotujemy według przepisu. W rondelku podgrzewamy jogurt lub śmietanę i rozpuszczamy w niej gorgonzolę (bez skórki) cały czas mieszając, aż do zgęstnienia sosu. Makaron mieszamy z sosem, dodajemy paski szynki parmeńskiej i oliwki. Banalne, prawda?


poniedziałek, 26 czerwca 2017

American Road Trip - Grand Canyon

Na naszej liście "koniecznie-musimy-zobaczyć" czołowe miejsce zajmował Wielki Kanion. Decydując się na Zachodnie Wybrzeże to jest raczej oczywisty kierunek. Ale nie jedyny...

W kierunku Arizony ruszyliśmy z Las Vegas. Po drodze mijamy Zaporę Hoovera i mkniemy w stronę drugiego stanu. Zdecydowaliśmy się na nocleg we Flagstaff, około godziny od granic parku (tzw. South Rim), przy słynnej Route 66. Wyjeżdżając z LV trzeba nastawić się na gwałtowną zmianę krajobrazu - droga jest zdecydowanie mniej uczęszczana, trudniej znaleźć stację benzynową i jakiekolwiek sklepy czy restauracje. 

Z Flagstaff do Grand Canyonu jedzie się szybko i sprawnie. Na wjeździe do Parku kupiliśmy Annual Pass - naprawdę przydatna karta, dzięki której za 80 $ mamy wstęp do wszystkich Parków Narodowych dla 4 osób (tyle ile mieści samochód). Więcej przeczytacie tu

Wielki Kanion (South Rim)

Południowa część Parku jest najbardziej popularna. Jest też doskonale zorganizowana pod turystów. Na najpopularniejszych trasach co chwilę kursują autobusy, które zatrzymują się w najatrakcyjniejszych punktach widokowych. Można podjechać na ostatni przystanek i zrobić sobie spacer wzdłuż Kanionu, w razie zmęczenia w każdej chwili można złapać autobus i podjechać dalej. Nawet osoby niepełnosprawne czy starsze swobodnie mogą przemieszczać się po tych trasach. Brzegiem Kanionu można też przejechać się na rowerach. 









Więcej o wakacjach w Stanach znajdziesz tu.

czwartek, 22 czerwca 2017

Roladki z indyka ze szparagami

Sezon na szparagi trwa tak krótko, że aż żal nie wykorzystać go w pełni. To warzywo jest tak zdrowe, że stanowczo powinniście włączyć go do swojej diety - nawet jeśli tylko na miesiąc.

Składniki:

- 5 sznycli z indyka
- 10 zielonych szparagów
- musztarda
- 5 plastrów boczku/szynki typu parmeńska

Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. Szparagi myjemy, odcinamy zdrewniałe części i jeśli są grube, obieramy. Sznycle cienko rozbijamy, smarujemy musztardą, układamy na każdym po 2 szparagi, zawijamy w roladki i owijamy boczkiem.

Pieczemy ok.30 min, po ok.15 minutach warto główki szparagów przykryć folią aluminiową.

Smacznego!



niedziela, 18 czerwca 2017

Asia on my mind #4 - smażony makaron z wołowiną

Pikantne azjatyckie danie z wołowiną "chodziło" za mną już jakiś czas. U "Chińczyka" to mój obowiązkowy wybór, ale najczęściej z ryżem. Tymczasem mój Mąż stanowczo woli makaron - cóż, czego się nie robi z miłości...

Składniki:

- 500 g dobrej jakości wołowiny (u mnie steki z łopatki)
- sos sojowy
- sos ostrygowy
- limonka
- brązowy cukier
- czerwona pasta curry
- chilli cayenne
- imbir
- czosnek
- kiełki stir-fry
- czerwona papryka
- seler naciowy
- grzyby mun
- makaron ryżowy
- olej kokosowy do smażenia

Mięso kroimy na cienkie paski. Dodajemy łyżkę sosu sojowego, ostrygowego, 2 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, drobno pokrojony korzeń imbiru (ok. 2 cm) i odrobinę pieprzu cayenne. Jeśli to możliwe, zostawiamy mięso w marynacie na noc w lodówce, ale w kryzysowych sytuacjach pół godziny też będzie ok.

Grzyby mun zalewamy wrzątkiem i zostawiamy pod przykryciem na około 10 minut. W międzyczasie na patelni podsmażamy kiełki. Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją. Na patelni rozgrzewamy olej kokosowy, wrzucamy zamarynowane mięso i podsmażamy cały czas mieszając około 8-10 minut.

W miseczce mieszamy 2 łyżki sosu sojowego, ostrygowego, łyżeczkę czerwonej pasty curry, łyżeczkę cukru i sok z połowy limonki. Do mięsa na patelni dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę, seler naciowy, odcedzone grzyby i kiełki. Podsmażamy ok. minuty. Dorzucamy makaron, mieszamy i całość zalewamy przygotowanym sosem. Mieszając smażymy jeszcze około minuty. I wcinamy! Smacznego!


wtorek, 21 marca 2017

Wiosna Panie!

Wiosna przyszła w tym roku szybciej, niż się spodziewałam. Zazwyczaj początkiem marca wybieramy się na krótki urlop, żeby nastroić się na cieplejsze dni, a tu niespodzianka!

Tym samym z mieszkania musiały zniknąć zimowe dekoracje i zawitały te wiosenne. Na pierwszy ogień poszły poduszki na kanapie. W H&M Home udało mi się upolować cekinowe poszewki za 10 złotych. A potem pociągnęło mnie w stronę pudrowego różu... Myślę, że mój Mąż był przekonany, że żartuję, kiedy z uporem godnym lepszej sprawy szukałam poszewek w tym kolorze. No i znalazłam - Agata Meble, zaledwie 7 złotych. Plus tanim kosztem udało mi się zrobić wymarzoną poduchę supeł - instrukcję znajdziecie tu.


Dużą frajdę sprawia mi ostatnio szycie i tworzenie własnych dekoracji. Dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok materiałowych tulipanów - 2h pracy i trwały bukiet stoi na stole. Różowe bambusowe miski są z Netto, a bieżnik to dzieło z pracowni Cacane Patchworki.


Z resztek materiału uszyłam ptaszki, które zawisły na przyniesionych ze spaceru baziach.




A na ceglanej ściance pojawił się wiosenny wianek.





No i oczywiście, czymże byłaby wiosna bez tulipanów?


Jak widzicie, wiosenne dekoracje nie zajmują specjalnie dużo miejsca w naszym salonie. Ale nic się nie bójcie, na horyzoncie Wielkanoc i już zaczynam tworzyć z tej okazji nowe kurzołapy. Bądźcie czujni!


środa, 15 marca 2017

Kawał mięcha, czyli stek bavette

Wołowina to jedno z moich ulubionych mięs. Chociaż wydaje się być trudne w przygotowaniu to tylko pozory. A smak jest naprawdę niepowtarzalny.

Stek wołowy bavette trafił do mojej kuchni z Biedronki. Z racji bliskości tego sklepu zdecydowana większość moich zakupów stamtąd pochodzi. A że akurat znowu tam jest... polecam! Nie pożałujecie.

Sposób przygotowania:

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. W międzyczasie na patelni rozgrzewamy mocno olej. Wkładamy stek w całości i obsmażamy z obu stron - jeśli lubicie krwiste mięso to w sumie ok. 6 minut, jeżeli wysmażone to ok. 10 minut.

Mięso solimy (najlepiej solą himalajską) i pieprzymy, przekładamy do naczynia żaroodpornego i wkładamy do piekarnika na 10 minut (słabo wysmażony) do 15 minut (mocno wysmażony).

Mięso kroimy na cienkie plasterki.

Super komponuje się z sosem czosnkowym lub tzatzikami, pieczonymi ziemniakami lub brokułami.

Doskonały jest również na zimno, do kanapek, z odrobiną musztardy.




poniedziałek, 13 marca 2017

American Road Trip - Zachodnie Wybrzeże

Podczas tego wyjazdu postawiliśmy na Zachodnie Wybrzeże USA, skupiliśmy się też raczej na przyrodzie i Parkach Narodowych niż zwiedzaniu miast. Zwiedziliśmy łącznie 4 stany - Kalifornię, Arizonę, Utah i Nevadę. Zajęło nam to łącznie 3 tygodnie.


Uwaga praktyczna - to były ciężkie 3 tygodnie. Łącznie przejechaliśmy 5 tys. km. Wiadomo, że zobaczyliśmy sporo i nawet teraz jak to wspominamy to nie zamienilibyśmy tej trasy, ale były momenty kryzysowe, kiedy na widok samochodu robiło nam się słabo. 

Podróż zaczęliśmy w Los Angeles, natomiast tam tylko lądowaliśmy i wypożyczaliśmy samochód. Od razu pojechaliśmy do San Diego, gdzie mieliśmy pierwsze 2 noclegi. To tylko 2h drogi, ale po 14h lotu może to być wyzwanie. 

Po 2 dniach w San Diego ruszyliśmy do Las Vegas, gdzie mieliśmy spędzić noc w drodze do Grand Canyonu. Tu trzeba wziąć poprawkę na to, że nawet jeśli Google Maps pokazuje 4h drogi to przez wszechobecne korki ta droga może zająć nawet 7h - mimo, że cały czas pędzimy autostradą. 

Z LV do południowej krawędzi Grand Canyonu jest około 3h drogi, po drodze można zwiedzić Tamę Hoovera, natomiast w dużej części jedziemy przez totalne pustkowia Arizony. Po wyjeździe z Grand Canyonu kierowaliśmy się w stronę Kanionu Antylopy niedaleko Page. 

Stamtąd ruszyliśmy w kierunku Bryce Canyon w stanie Utah, z którego już blisko do Parku Zion. PO drodze warto też zahaczyć o Cedar Breaks National Monument. Samochodem można tam wjechać na wysokość ponad 3 tys.m!

Ponownie zawitaliśmy do Las Vegas - plusem tego miejsca są tanie noclegi:). Stamtąd ruszyliśmy do Doliny Śmierci, a właściwie przez nią, do Bakersville na nocleg w połowie drogi do Parku  Sequoia. Po wyjeździe z parku pojechaliśmy w kierunku Yosemite. 

 Potem z parków przerzuciliśmy się w stronę cywilizacji - na pierwszy ogień poszło Sacramento, z którego pojechaliśmy do San Francisco. Z SF ruszyliśmy jedną z najpiękniejszych tras na świecie, CA1 Pacific Highway, w stronę Los Angeles. Intensywnie, prawda? Ale jeśli tylko niestraszne Wam takie tempo to szczerze polecam, bo zobaczyliśmy naprawdę dużo. A co dokładnie? O tym w następnych wpisach. 




Więcej o wakacjach w Stanach znajdziesz tu.